Mój Anioł

Mój Anioł nosił imię dziewczęce Miał moje oczy, mój głos,  moje serce. Mój Anioł towarzysz niedoli ceruje rozdarte serce, które tak bardzo boli. Mój Anioł włosy ma moje, a na nich piórka…….

Mój Anioł……..

Moja miłość…..

Moja córka…….

Tylko tyle mogę Ci dac- pamięć i miłość

Święty Mikołaju

Kiedy będziesz przemierzal niebo saniami proszę zawitaj do Raju z moim prezentem.  Zanieś mojej anielskiej córeczce worki pełne miłości niech w jej serduszku radość zagości.  Zanieś jej całusy i pełno wielkich paczek. Niech wie że jest kochana ta nasza Niebiańska córeczka. A gdy będziesz wracał serduszko odcisnij na szybie żebym wiedziała Święty Mikołaju że moje dary serca dotarły do Raju.

MAMA

Smutek pozostaje

Chłopcy już nie mogą się doczekać aż przyjdą święta. A ja się boję jak ten czas spędzić kiedy Ciebie nie ma z nami. Jak dalej żyć aby nie być smutnym każdego dnia. Chciałbym choć na chwilę w Dzień Bożego Narodzenia móc cieszyć się Tobą, móc Cię przytulić. Widzieć Twoją radość.

Gdybym miała taką moc, by choć w tą jedyną noc. Przytulic na święta ,tych których nie ma, a których kocham i o nich pamiętam.

 

 

Tak ciężko to zrozumieć

Matko- nie stój nad mym grobem i nie ron łez.  Matko nie ma mnie tam i nie zasnęłam też.  Jestem tysiącem wiatrów dmacych . Jestem diamentowym błyskiem na śniegu lśniącym . Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym . Jestem przyjemnym deszczem jesiennym. Matko nie szukaj mnie każdego dnia przy grobie.  Matko nie ma mnie tam wciąż jestem w Tobie. Jestem w każdym twym geście i w każdym słowie.  Jestem każdą myślą w twojej skolatanej głowie. Jestem przecież w twoim sercu choć nieraz bić nie chciało.  Jestem przecież w twoim sercu co na zawsze pokochalo. Matko nie stój nad mym grobem,  nie ron łez. Matko daj znaleźć ukojenie zagubionej duszy mej. Jestem teraz na skraju drogi , u nieba bram. Jestem niebieskim aniołem powołanym tam. Jestem lecz mnie nie ma , to wszystko zbyt trudne jest.  Wytłumacz proszę matko przed braćmi mnie.  Matko nie stój nad mym grobem i nie ron łez. Matko spraw by bracia zrozumieli mnie. Jestem przecież w waszych sercach skolatanych łza. Jestem przecież w pamięci tych, co pamiętać chcą.  Jestem wreszcie dla Was tym czym zawsze byłam. Jestem córką,  jestem siostrą choć zbyt krótko żyłam.

9 miesięcy bez Ciebie

A ja Ci dzisiaj Moje Dziecko przyniosę kwiaty najpiękniejsze.  A ja Cię dzisiaj Moje Dziecko utule w myślach skromnym wierszem.  A ja dziś światło Ci zapale i kołysanke cicho zaśpiewam . I chociaż poczta nie dochodzi.  Mój śpiew doleci dziś do nieba.  A ja Ci dzisiaj Moje Słońce przyniosę swoje serce w darze . Serce zranione,  obolałe . Bez oczekiwań i bez marzeń.

13.02.2018

Zawsze w naszych sercach

Przedział życiowy

Każdy ma do przebycia swoją podróż życia. Mijamy stacje życiowe jedne szare inne zaś kolorowe.  Poznajemy ludzi , którzy wsiadają i wysiadaja lub też do końca podróży przy nas pozostają.  Każdy z nas wybiera swój przedział życiowy. Jednym wystarczy zwykły innym zaś luksusowy. Lecz nie ważny jest luksus, w życiu człowieka . Bo sensem tej podróży jest MIŁOŚĆ do drugiego człowieka.

Wszystko z miłości

Kiedy odchodzi ktoś z bliskich nasze życie zmienia się całkowicie.  Innaczej patrzymy na wartości materialne,  na to co mamy,  a przede wszystkim liczy się wymiar duchowy i można śmiało powiedzieć że innaczej się kocha. Kochamy człowieka nie za to jaki jest tylko ogólnie że jest. Dużo można wyciągnąć wniosków z opowiadania

„Rachunek”

Któregoś wieczoru, gdy mamusia przygotowywała kolację,  jedynastoletni syn stanął w kuchni,  trzymając w ręku kartkę.  Z oficjalną miną,  dziecko podało kartkę matce, która wytarła sobie ręce w fartuch i przeczytała,  co było napisane:

za  wyrwanie chwastów na ścieżce- 5000 lirów, za kupienie mleka- 1000 lirów, za uporządkowanie mojego pokoju- 10000 lirów , za pilnowanie siostrzyczki – 15000 lirów , za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia 10000 lirów , za wyrzucenie śmieci co wieczór 7000 lirów . Razem 48.000 lirów .Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł był pełen wspomnień.  Wzięła długopis i na drugiej stronie kartki napisała.

Za noszenie Ciebie w łonie przez 9 miesięcy- 0 lirów , za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku,  gdy byłeś chory- 0 lirów , za wszystkie chwile pocieszenia Ciebie,  gdy byłeś smutny- 0 lirów , za wszystkie osuszone twoje łzy- 0 lirów , za to wszystko,  czego Ciebie nauczyłam dzień po dniu- 0 lirów , za wszystkie śniadania , obiady,  kolację, podwieczorki, i śniadania do szkoły- 0 lirów , za życie które ci daję każdego dnia- 0 lirów . Razem- 0 lirów

Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi. Ten przeczytał to , co napisała i otarł sobie duże łzy,  które pojawiły się w jego oczach.  Odwrócił kartkę i na swoim rachunku napisał: ZAPŁACONE.  Potem chwycił mamę za szyję i obsypal ją pocałunkiem .

Gdy w osobistych i rodzinnych stosunkach zaczynają się pojawiać rachunki,  wszystko się kończy.  MIŁOŚĆ  jest bezinteresowna albo nie istnieje.

 

Oni są wśród nas

Jak bliskie są nam dzisiaj słowa piosenki Golec u Orkiestra:

Kto od nas odchodzi na nowo się rodzi tę prawdę przykładam do rany. Od razu mi łatwiej znów mogę jak dawniej mieć nowe marzenia i plany. Oni są z nami niepokonani przez czas . W każdym oddechu życia pośpiechu są w nas. Na żądanie świat nie stanie ale Ty możesz tylko do spotkania liczyć dni. Oni są z nami niepokonani przez czas w każdym oddechu życia pośpiechu są w nas.

Choć prawda jest taka że dla nich na zawsze stanęły słoneczne zegary . To ciągle są obok by w tym co robimy. Dodawać nam siły i wiary.

Wszystkich Świętych

Tak blisko a Ciebie nie ma wszystkie marzenia rozwiał wiatr, gdzieś blisko Nieba, blisko cienia, wraz z Tobą odszedł cały świat.

Oliwko

A choć twój płomień życia zgasł to myśli o tobie są zawsze w nas.