śmierć

Kiedy słyszę że ktoś ze znajomych umiera odczuwam jednocześnie strach i mam wiele pytań i wątpliwości.  Strach przed nieznanym. Czy gdybym to teraz ja miała odejść co bym wtedy czuła? Śmierć przyjdzie po każdego z nas i nie da się przed nią uciec. Rodzimy się i umieramy. Nasze przyjście na świat jest początkiem biegu, a jest to prawdziwy maraton. Twój maraton bardzo szybko się zakończył.  Każdy z nas ma do przebiegniecia swoje własne życie.  Czasami człowiek czuje się jakby biegł na oślep.  Chciałabym zobaczyć Ciebie teraz jak wyglądasz. Nie ma dnia żebym o Tobie nie myślała.  Ostatnio byłam z Mateuszkiem na szczepieniu i było dużo dziewczynek.  Czułam silne uklucie . Staram się i uczę cały czas żyć wspomnieniami o Tobie bo tylko tak mogę jakoś funkcjonować.  Ale nawet nie wiesz jak boli świadomość że nie mogę być przy Tobie.  Choćbym miał całe życie jeździć do szpitala i tam spędzać czas to wolałabym tak żyć ale żeby żyć obok Ciebie.

Drzewo wspomnień

Przepraszam że dopiero teraz Oliwko to dodałam ale przez szkołę trochę brakuje mi czasu. Ale zawsze i na zawsze będę o Tobie pamiętać. Nigdy nie zapomnę Twojego uśmiechu.

Bez imienia

Franciszek poznał historię ojca,  który stracił ukochane dziecko. Jego odpowiedź daje wiele do myślenia.  Wypowiedź papieża pojawiła się w książce „Dzielenie się mądrością czasu „w której Franciszek odpowiadał na historie opisane przez starsze osoby z całego świata. Danilo , plantator z Kostaryki, podzielił się historią utraty syna,  który osierocil dwójke dzieci.

” Znam rodziców,  którzy stracili dziecko. Ten , kto straci dziecko , nawet nie wie , jak miałby siebie w tej sytuacji nazwać ” – przyznał papież Franciszek.

” Dzieci tracąc rodziców to sieroty, mąż który traci żonę to wdowiec, żona,  która traci męża,  to wdowa, ale nie ma słowa na nazwanie matki lub ojca , którzy tracą dziecko. Nie ma takiego słowa. TAKA JEST TWARDA RZECZYWISTOŚĆ ŻYCIA BEZ IMIENIA ” -dodał Ojciec Święty.